Archive for the “Bez kategorii” Category

Lipiec 19, 2010 Categorized under Bez kategorii

Książka historyczna

Książka historyczna to jeden z gatunków, który ma wciąż niewiele zwolenników, zwłaszcza wśród młodzieży. Trudność polega na sposobie przekazania historycznych faktów w sposób zwyczajny, nienaukowy, literacki. Pamiętam książkę historyczną o Cezarze. Była ciekawa, jednak czytało się ją trudno. Lepsza była książka: „Ja, Klaudiusz”, gdyż zawierała odrobinę humoru i trochę sensacji. Książka taka właśnie te elementy, według mnie, powinna zawierać. Łączyć prawdę historyczną z taką nutką szaleństwa i tego co człowiek lubi najbardziej, a więc humor. Niewiele takich książek jest na runku. Nie wiadomo czemu ale pisarze nie starają się pisać tak bardzo po ludzku. Trzymają się stereotypów i naukowych wersji. Nawet stare źródła są czasem ciekawsze gdy zawierają szczyptę humoru. Można też znaleźć wiele naukowych książek, które mają go. Zwłaszcza gdy czyta się o zwykłym życiu starożytnych Rzymian. Niesamowite jak człowiek omija wówczas książki i szuka filmów, które by zastąpiły by te nudne i przydługawe historie o życiu królów i możnych tego świata.

Lipiec 19, 2010 Categorized under Bez kategorii

Młody Pisarz

Dzisiejsze czasy dla młodych pisarzy są bardzo ciężkie. Nie dość, że trzeba znaleźć temat poczytny dla ludzi, to o ile go się ma i czuje się w nim świetnie, to jeszcze nie jest nawet połowa sukcesu. Kiedy młody człowiek trafi na jakiś konkurs i ma szczęście może mieć nadzieję zaistnieć na chwilkę na rynku wydawniczym. Schody są gdy pojawia się opcja starszego wiekiem nowego pisarza. Wówczas pierwsza faza to znalezienie jakiegoś znajomego pisarza, lub wydawcy, żeby w ogóle się dostać na biurko redaktora, a nie do kosza. Później zaczyna się kwestia tego czy wydawnictwo będzie chciało wydać pieniądze na mało znanego autora, czy ryzyko takie opłaci się wydawcy. Musi on wziąć pod uwagę fakt, że młodzież mało czyta, a najlepiej sprzedają się zagraniczne książki w stylu Harry Pottera. Ryzyko jest wielkie, fakt. Przykre jest tylko to, że mamy nie wiele polskich książek, że dzisiejsza młodzież nie wie nawet kto to Niziurski, a lektury traktuje jak przykry obowiązek. Oby Polacy nie zapomnieli swojego języka i kultury, bo bez niej kraj nie istnieje, nawet najbardziej potężny.

Lipiec 19, 2010 Categorized under Bez kategorii

Książki o Wampirach

Ostatnio czytałam książkę o Wampirach Anny Rice. Co prawda nakręcono na jej podstawie film, ale ja sto razy wolę książkę. Kunszt jaki prezentuje ta autorka wychodzi poza ramy jakie spotkałam na ekranie. Napisała ona całą Kronikę Wampirów i każda z książek reprezentuje jakby odmienny gatunek. W jednym mamy pamiętnik, w drugim zwykłą narrację, jeszcze w innej jest połączenie wielu gatunków. Co ważne autorka wcielając się w bohaterów kreuje ich odmienne charaktery w genialny wręcz sposób. Nie ma podobieństw Armanda z Lestatem, ani Luisa z innym wampirem. Każdy to odmienna osobowość, inne myśli, inny pogląd na życie i śmierć. Niesamowity obraz, jakby pisany przez wiele osób. Może przez same wampiry. To żart oczywiście. Największą sztuką jest napisać coś co się nie powiela. Nie ma takich pisarzy jak Anna. Nie spotkałam tego typu talentu. Warto czytać zwłaszcza, że autorka napisała też Kronikę czarownic oraz książkę o Jezusie Chrystusie. Ciekawą postacią jest Anna i polecam wszystkim jej książki.

Lipiec 19, 2010 Categorized under Bez kategorii

Nie czytamy książek

Przeraża mnie fakt, ze coraz mniej czytamy. Kiedyś człowiek chłonął książki, bo nie była możliwa inna forma, a nawet jeśli pojawiały się ekranizacje, to i tak odbiegały od tego co czytaliśmy, a nasza miłość do słowa pisanego sprawiała, że chcieliśmy sprawdzić reżysera. Teraz w erze internetu książka przestała być hobby wielu młodych ludzi. W szkołach też nie przywiązuje się do tego wielkiej wagi. Odsyła się młodzież do streszczeń lub ekranizacji. W ten sposób zanika też prawdziwy pisarz. Pojawiają się jedynie książki w których powielane są stereotypy jak harlekiny. Wystarczy jeden przeczytać, a następne są takie same. Dobiera się tylko inne imiona i miejsca. Manipuluje się też dziećmi wpychając w ich dłonie książki, w których magia i szatan jest czymś tak niesamowitym, aż pożądanym. A gdzie się podziały spokojne książki Niziurskiego, czy łagodne bajki o Calineczce, krasnalach i zwierzętach? Nasza kultura ginie pod lawiną zagranicznych przekładów, które w dodatku nie wnoszą nic szczególnego do serc młodych ludzi, a na pewno nic dobrego.

Lipiec 19, 2010 Categorized under Bez kategorii

Hannibal

Pierwszy raz spotkałam się z Hannibalem w filmie „Milczenie Owiec”. Największym zaskoczeniem dla mnie była książka, która pokazywała zupełnie inny obraz tego psychopatycznego mordercy. Zwłaszcza gdy wydano pierwszą część, gdzie odnajdujemy przyczynę, dla której zwykłe dziecko staje się mordercą. Człowiek zaczyna mu współczuć i rozumieć. Stoi po jego stronie i zastanawia się czego ten świat chce od niego. Tego biednego wojennego dziecka. Sieroty okaleczonego przez okrucieństwo zbrodniarzy. Piekło, w którym się znalazł było jego nemezis. Czy mógł być kimś innym? Czy mógł być artystą? Raczej był skazany na tę potworną zbrodnię, którą układał w swoim życiu. Dochodzi do tego, że kiedy pod koniec ostatniej części książki czytamy, że w końcu wyjechał z ukochaną, cieszymy się tym i życzymy powodzenia. Niesamowity kunszt autorski, niesamowita postać. Ciekawe czemu Harris nie stworzył więcej tego typu postaci, a jedynie Hannibala. Szkoda, bo czyta się jego książki rewelacyjnie. Przydałoby się więcej takich tytułów.